Czy Tadeusz Fudała, były prezes Szczakowianki, jest wplątany w największą od lat aferę piłkarską?
- Będą następni zatrzymani. Kto? To wiedzą tylko prowadzący śledztwo. Za względu na jego dobro nie możemy ujawniać takich informacji - mówi prok. Mieczysław Śledź, szef Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu. I dodaje, że we wszystkich przypadkach chodzi o korupcję. Nie wyklucza, że zarzuty mogą się rozszerzyć o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. - To śledztwo jest bardzo dynamiczne - twierdzi prok. Śledź.