W Manufakturze został pobity rowerzysta jadący przez rynek
54-letni Roman Wojtaszczyk został wczoraj brutalnie zaatakowany przez ochroniarza Manufaktury, gdy na rowerze wjechał na rynek na terenie centrum handlowego. W obronie mężczyzny, którego strażnik przewrócił na ziemię, dusił i kilka razy uderzył w twarz stanęło kilkunastu świadków zdarzenia.
- Nigdy w życiu nie zostałem tak potraktowany - mówi roztrzęsiony pan Roman. - Trafiłem na jakiegoś wariata. Wielokrotnie przejeżdżałem tu, skracając drogę. Ochroniarze zwracali mi uwagę, ale tłumaczyłem im, że jazdę na rowerze zaleca mi lekarz, bo mam kłopoty z żylakami. I nie było problemu. Teraz potraktowano mnie jak przestępcę.