Historia sparaliżowanej Beaty poruszyła wszystkich
Sąd wydaje tysiące złotych na rozprawy gangsterów, morderców i złodziei, a nie może pojechać do domu chorej dziewczyny, bo to za duże koszty? - bulwersują się czytelnicy Polski Dziennika Zachodniego po lekturze naszego artykułu (Sąd wezwał sparaliżowaną 18-latkę) o przypadku 18-letniej Beaty Siegmund z Wodzisławia Śląskiego.