Nowy adres
Dotąd żyliśmy w dwóch pokojach na osiedlu Mickiewicza. Mieszkaliśmy na 45-metrowym poddaszu, gdzie były skośne dachy, a to jeszcze bardziej zmniejszało powierzchnię. Nie powiem, żeby to było łatwe. Dzieci spały po troje w jednym łóżku - mówi Mariola Kuta.